Kiedy 10 minut trwa w nieskończoność?

hourglass-620397_1920

Ile czasu jesteś w stanie wytrzymać ze sobą? Bez dostępu do telefonu, internetu, gazety, telewizora, ludzi, pracy? Pomyślałaś/eś: marzenie ściętej głowy / byłoby super! / Bez problemu dwa tygodnie!

Uwierz, że nawet 10 minut na początek będzie trudno. Usiąść i pobyć ze sobą. Robić NIC (uwielbiam to sformułowanie). Takie prawdziwe NIC, które nie ma nic   wspólnego z:          – Kochanie, co robisz? (pytam Niemęża oglądającego coś w tv)                                                  – Nic.                                                                                                                                                          – To chodź, pomożesz mi….                                                                                                                    – Za chwilę, przecież wiadomości oglądam…

To jak, wytrzymasz 10 minut ze sobą? Zapytasz SIEBIE co słychać?

Żeby znaleźć Własne Zasady musisz dowiedzieć się kim jesteś i co jest dla Ciebie ważne. Jeśli myślisz, że wszystko już wiesz – super! Jesteś szczęśliwym człowiekiem, rozumiesz swoje emocje, myślisz pozytywnie i działasz efektywnie! Jeśli pomyślałaś/eś: hmmm, kim jestem? to znaczy, że nadal szukasz odpowiedzi. I dobrze! Kto szuka ten znajduje!

Instrukcja obsługi 10 minut ze sobą:                                                                                                    – Wyłącz i odłóż wszystko, połóż spać wszystkich, którzy mogą Ci przeszkodzić.                      – Weź herbatę / wodę z cytryną / lampkę wina / co lubisz.                                                              – Usiądź. Bez telefonu, bez Facebooka, bez gazety.                                                                          – Posłuchaj siebie, pobądź ze sobą.

Nie słyszysz nic, bo gonitwa myśli? Co jutro na obiad, w poniedziałek sajgon w pracy, wakacje nie klepnięte, mieszkanie trzeba posprzątać, szef mnie wkurza, auto się psuje…                        To normalne gdy uczysz się słuchać siebie. Poza tym to Twoje życie, te myśli nie znikną. Wystarczy, że je usłyszysz, a pozwolą odłożyć się na bok. Tylko na 10 minut, a Ty w tym czasie wróć do siebie.

Co u Ciebie?

Być może poczujesz napięcie w karku, albo rozluźnisz mięśnie. Uśmiechasz się, ogarnął Cię smutek, dłonie zacisnęły się w pięści? Posłuchaj co mówisz? Na pewno coś ważnego, co w codziennym zgiełku ignorujesz, bo przecież nie masz czasu! Odniosłaś/eś sukces?! Super! Pogratuluj sobie! Co Cię najbardziej w tym cieszy? Wkurzył Cię ktoś? Nazwij to, co Cię zdenerwowało. Nie masz siły? Na co poszła cała energia? Co dziś dobrego Cię spotkało? Ktoś się uśmiechnął? Ustąpił miejsca w drzwiach? Zrobił zakupy chociaż nie prosiłaś/eś?

Słyszysz? JESTEŚ! I jak tylko zauważysz, że jesteś (całością, odrębną od rodziny, dzieci, pracy, znajomych), odkryjesz to, co naprawdę jest dla Ciebie ważne. Może nie na pierwszej „randce”, ani na drugiej. Ale jeśli od czasu do czasu dasz sobie 10 minut ze sobą, krok po kroku określisz Własne Zasady.

Ważne strategicznie. Nie zupa na jutro, ani deadline na projekt, ani nawet z czyją rodziną spędzicie święta. Jutrzejsza zupa za tydzień nie będzie mieć żadnego znaczenia. A to co odkryjesz będzie mieć znaczenie dziś, jutro, za miesiąc i za 5 lat. I wokół tego będziesz organizować życie Na Własnych Zasadach.

Niezależność. Wolność. Rozwój.

10 minut w ten weekend? Daj znać jeśli się z sobą spotkasz.                                                   Jaki jest Twój zestaw?

Facebookmail
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Kiedy 10 minut trwa w nieskończoność?

  1. Pedagog pisze:

    Rozpedzilas się z pisaniem tych artykułów że człowiek nie nadąża je czytać, studiować i praktykować , a z drugiej strony może to i dobrze mała mobilizacja na stare lata. Nie uczył się człowiek za młodu to niech teraz nadrabia.

    Dzięki za kolejny ciekawy artykuł.

    Ps. Szybki prysznic i lecę na randkę ze sobą, nie wiem czy wino wziąść czy piwo.

  2. Pingback: Zdejmij maskę i wypuść na wolność swojego Buntownika | na własnych zasadach

  3. Pingback: Jestem prezesem, nauczycielem czyli o tym czy na pewno? | na własnych zasadach

  4. Pingback: Stressss – wróg czy przyjaciel? | na własnych zasadach

  5. Pingback: Pół kilo rozwoju osobistego. Na wynos poproszę. | na własnych zasadach

  6. Pingback: Instrukcja obsługi człowieka i aktualizacje oprogramowania | na własnych zasadach

Możliwość komentowania jest wyłączona.